Uzyskanie funkcji wentylacyjnej w głębionym szybie Grzegorz w II kw. 2025 r.
Pozwoli to m.in. na uzyskanie obiegu wentylacyjnego w rejonie udostępnionego już perspektywicznego złoża Dąb, którego zasoby są szacowane na 92 mln ton i są objęte jedyną w Polsce tak długą koncesją - z terminem do 2063 r. Obieg wentylacyjny umożliwi zintensyfikowanie prac przygotowawczych do eksploatacji złoża Dąb, co jest planowane w IV kw. 2027 r.
Inwestycję w położony tuż przy autostradzie A4 szyb Grzegorz, mający ułatwić eksploatację złoża Dąb, przygotowano m.in. pod kątem zapewnienia paliwa dla bloku energetycznego 910 MW w Jaworznie. Przedsięwzięcie rozpoczęto w 2012 r., a w 2017 r. wybrano generalnego wykonawcę. Głębienie zakładanego na ok. 590 m szybu ruszyło w lipcu 2019 r. Pierwotnie zapowiadano, że szyb ma uzyskać funkcjonalność w 2023 r.
W latach 2020-21 prace przy inwestycji znacząco jednak spowolniły, a inwestor (wówczas Tauron Wydobycie, po wydzieleniu tej spółki z Tauronu od 2023 r. i zmianie nazwy to Południowy Koncern Węglowy) podjął rozmowy z generalnym wykonawcą robót nt. warunków ich dalszego prowadzenia. Utrzymywano stan inwestycji tak, aby można było ją kontynuować. Głębienie wznowiono w czerwcu 2022 r.
Równolegle spółka prowadziła prace w podziemnej części Zakładu Górniczego Sobieski w Jaworznie - drążąc z istniejących dołowych wyrobisk kopalni wyrobiska na poziomie 540 m, stanowiące w przyszłości główny poziom wydobywczy. W specjalnym reżimie technologicznym pokonano m.in. skomplikowaną strefę uskokową. W sierpniu br. górnicy z ZG Sobieski udostępnili złoże Dąb.
Jak powiedział dziennikarzom w trakcie środowej konferencji "Jaworzno - górnictwo i energetyka nadal razem" prezes Południowego Koncernu Węglowego Łukasz Deja, inwestycja w szyb Grzegorz jest opóźniona o blisko trzy lata. Jednocześnie udostępnione już złoże Dąb znajduje się o 9,5 km (pokonywane podziemnymi wyrobiskami) od działających dotąd szybów kopalni Sobieski.
"Jesteśmy już w złożu Dąb, zaczęliśmy wycinkę ściany, natomiast dowóz górników (przekładający się na czas ich pracy - PAP), dowóz materiałów, odbywa się z szybu Piłsudski. Ściana ruszy, niezależnie na jakim etapie będzie będzie inwestycja (w szyb Grzegorz - PAP), natomiast efekt ekonomiczny uzyskamy w momencie, kiedy tę inwestycję zakończymy" - podkreślił Deja.
O szybie Grzegorz mówił też w trakcie konferencji wiceprezes PKW ds. technicznych Wojciech Kamiński. Jak zaznaczył obecnie pozostało ok. 80 metrów głębienia, aby uzyskać obieg wentylacyjny z istniejącymi już wyrobiskami w rejonie podszybia. W złożu jest już umiejscowiony kombajn, który wycina pierwszą ścianę, zaprojektowaną do uruchomienia w IV kw. 2027 r. Cały cykl budowy szybu zakończy się w 2028 r., gdy zacznie on pełnić funkcję materiałowo-zjazdową.
"Co zyskujemy? Przede wszystkim udostępnimy złoże pokładu 118 w dzielnicy Dąb, którego zasoby są szacowane na ok. 92 mln ton. Ten węgiel ma unikatowe parametry, jeżeli chodzi o zawartość chloru. Kaloryczność tego węgla waha się 20-25 kilodżuli na kilogram, natomiast chlor właściwie nie występuje, to jest 0,05 proc. w węglu" - wyjaśniał Kamiński.
"Węgiel z tego złoża zapewni dostawy węgla do nowego bloku (energetycznego 910MW Taurona - PAP) w Jaworznie, ale również powoduje możliwość zbywania węgla z zakładu Janina. Dzisiaj złoża pokładu Janina, bardzo dobre jakościowo, jeśli chodzi o chodzi o kaloryczność, mają mankament w postaci chloru - zbywanie go mimo technologii odchlorowania jest trudnym procesem, a może być niemożliwym. Mieszanie tych dwóch węgli daje parametry akceptowane przez energetykę" - argumentował wiceprezes dodając, że spółka spodziewa się też odsiewać z urobku ze złoża Dąb ok. 30 proc. sortymentów średnich i grubych - dla gospodarstw domowych.
Umożliwienie funkcji wentylacyjnej spowoduje znaczne przyspieszenie prac górniczych w rejonie złoża Dąb (dotąd ten rejon jest przewietrzany wentylacją odrębną, bez obiegu, co ogranicza intensywność robót). Z kolei możliwość ulokowania maszyn i ludzi blisko szybu (ok. 0,5 km) da efektywny czas pracy na poziomie blisko 7 godzin (dzisiaj, ze względu na czas transportu wynosi on 3,5-4 godzin).
"To spowoduje, że kosztowo kopalnia (Sobieski - PAP) będzie mogła konkurować z kopalnią Bogdanka czy Janina" - wybił wiceprezes Kamiński (kopalnia Bogdanka ma wydajność pow. 1,3 tys. ton na pracownika rocznie; Janina w Libiążu już w ub. roku osiągnęła 1 tys. ton na pracownika rocznie).
Wskazał, że w stosunkowo płytkim w polskich warunkach złożu Dąb będzie eksploatowany pokład pozbawiony zagrożenia metanowego, tąpaniami i z ograniczonym pyleniem. "Będzie to eksploatacja bezpieczna i efektywna" - ocenił wiceprezes.
Zastrzegł, że dla miasta przeniesienie eksploatacji w rejon peryferyjny spowoduje zwolnienie infrastruktury na powierzchni w rejonie m.in. szybu Piłsudski. Te tereny po zrewitalizowaniu będzie można przeznaczyć na inwestycje miejskie. Korzyścią dla mieszkańców będzie natomiast minimalizacja wpływu eksploatacji na powierzchnię.(PAP)
mtb/ drag/
